Konkurencja dla centrów handlowych

Zauważa się stopniowy spadek zainteresowania sklepami sieciowymi, które znajdują się w centrach handlowych. Wszystko to na korzyść sklepów z drugiej ręki, tak zwanych lumpeksów. Lumpeksy, choć kilka lat temu były traktowane jako coś krępującego i zakupy tam były wstydliwe, kojarzyły się z biedą, obecnie są prawdziwym przebojem. Praktycznie co kilka metrów powstają nowe sklepy z tanią odzieżą. Ubierają się w nich zarówno osoby biedne, jak i bogate. Każdy chce się pochwalić perełkami znalezionymi w lumpeksie. Sklepy z tanią odzieżą to już nie wyszukiwanie towaru w kontenerach. Ubrania wiszą się wieszakach i mają własne ceny. Można znaleźć tam ubrania największych światowych kreatorów mody za naprawdę niewielkie pieniądze. To ile trzeba wydać na jedno ubranie w galerii handlowej, to kwota za którą można w lumpeksie poważnie zapełnić swoją garderobę. Za pięćdziesiąt złoty w sklepie sieciowym rzadko co można kupić w galerii. Jednak w lumpeksie za taką kwotę można się prawdziwie obkupić. Klienci zdają sobie z tego sprawę. Zwłaszcza gdy widzą, że rzeczy z lumpeksów wcale nie odstają jakością od tych z centrów handlowych. Jedyne co trzeba zrobić w ubraniami z lumpeksu jest pranie. Jednak i rzeczy z sieciówek były wielokrotnie przymierzane w sklepach. To wszystko sprawia, że tania odzież stała się poważną konkurencją dla centrów handlowych.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.