Prawo do reklamacji

Każdy z nas ma prawo do tego, aby reklamować towar. Nie dajmy się nabrać, kiedy zakupiliśmy coś, a sprzedawca nie chce wypisać reklamacji. Pamiętajmy, że sprzedawca tylko sprzedaje. Nie powinien się poczuwać do tego, aby oceniać, czy wadliwy produkt podlega reklamacji czy też nie. To nie sprzedawca odpowiada za towar. W związku z tym nie powinien mieć nic przeciwko. Zwróćmy uwagę jak się dzieje w sklepach sieciowych. Podchodzimy do kasy, mówimy, że chcemy złożyć reklamacje i bez żadnych uwag kasjer wyjmuje formularz i wypełnia go, pytając nas o powód oraz o dane. Następnie czekamy około dwóch tygodni na rozwiązanie sprawy. Możemy zażądać naprawy towaru, wymiany na nowy albo zwrotu kosztów. Tylko w prywatnych małych sklepach okazuje się to czasem problemem. Pamiętajmy oczywiście, aby reklamację składać uczciwie. Jeśli chcemy zareklamować odkurzacz, który stoczył nam się ze schodów, nie dziwmy się, że nagle przestał działać. To nie jest wina producenta. Taki sprzęt nie jest przeznaczony do zrzucania go z wysokości. Pamiętajmy też, że niektóre sklepy mają zastrzeżone, iż nie zwraca się u nich towaru. Rzecz w tym, że jeśli coś kupujemy, możemy tego nie użyć, ale nie wolno nam tego zwrócić. Chyba, że uprzednio umówimy się z ekspedientem, że miałoby to być dla kogoś, kto nie może przyjść, bo do późna pracuje. W razie niedobrego rozmiaru, koloru może uda się mieć możliwość zwrotu.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.