Kupmy sobie nagrodę

Potrzebujemy przyjemności po to, aby nie tracić zapału. Wbrew pozorom każdy z nas jest trochę hedonistą. Chcemy, aby ktoś nas docenił, zauważył, że się staramy. Każdy z nas miał kiedyś taką sytuację, kiedy bardzo się napracował, jednak nie został doceniony. Będąc jeszcze nastolatkiem w szkole może nie wiedzie nam się wybitnie, ale dajemy sobie radę. Ponadto kiedy już nauczymy się na pracę klasową, otrzymujemy szóstkę, okazuje się, że nauczyciel nie wierzy, że sami wykonaliśmy daną pracę. Kiedy zaś prowadzimy już życie zawodowe być może udało nam się idealnie wykonać dane zadanie. Szef być może obiecał premię dla tego, kto wykaże się najlepiej i faktycznie przyznał ją, ale niesprawiedliwie. Nie ma się co kłócić. Można co najwyżej zwrócić uwagę i wyrazić swoją opinię. Ale jeśli chcemy dalej pracować w tej firmie lub zdać do następnej klasy, nie możemy powiedzieć o tym co naprawdę leży nam na sercu. Z takim typem człowieka lepiej nie zadzierać. Dlatego na takie chwile świetne są zakupy. Trzeba samemu sobie podarować prezent, aby nie stracić zapału i mieć siłę do tego, aby udowodnić, że możemy być najlepsi. Taką nagrodą może być jakiś kosmetyk, płyta ulubionego artysty albo część garderoby. Ważne, aby jakoś zrekompensować sobie trudną pracę albo poczucie niesprawiedliwości i mieć siłę dalej udowadniać, że możemy być wybitni.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.